Koniec papierowych potwierdzeń dostawy jest coraz bliżej. Obalamy mity o e-CMR
Papierowy list przewozowy wciąż bywa „kręgosłupem” operacji transportowej. Jednocześnie jest też źródłem powtarzalnych problemów: nieczytelnych wpisów, brakujących kopii, spóźnionych potwierdzeń rozładunku. W wyniku tego dochodzi do opóźnionego fakturowania i sporów o to, co faktycznie zostało przyjęte. Zapowiadane od dłuższego czasu wdrożenie e-CMR (elektroniczny list przewozowy) nie jest jednak zaledwie kosmetyczną zmianą formy dokumentu. To przede wszystkim zmiana sposobu pracy na danych przewozowych. W tym artykule wyjaśnimy, czym e-CMR jest i jakie ma zadanie. Pokażemy również najważniejsze daty żeby uporządkować dane. Zestawimy również papierowe CMR z e-CMR w praktyce. Na koniec wyjaśnimy pewne nieścisłości i obalimy mity, które narosły wokół tego rozwiązania w ostatnich miesiącach i latach.
Zależy Ci na porządku w dokumentach przewozowych? Wybierz sprawdzonego przewoźnika
Przewozy FTL, doładunki w kraju i międzynarodowo. Skontaktuj się z nami
a.zabron@innovationtrading.eu , +48 881 039 312
dispo@innovationtrading.eu , +48 519 516 869
Czym jest e-CMR i dlaczego ma być wprowadzony
CMR (konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów) określa zasady i odpowiedzialność stron w międzynarodowym przewozie drogowym, a list przewozowy CMR jest podstawowym dokumentem towarzyszącym takiemu przewozowi. Jego cyfrową wersję ustanowiono na mocy Protokołu dodatkowego, zwanego potocznie „protokołem e-CMR”.
W praktyce e-CMR to nie tylko elektroniczny ekwiwalent dowodu dostawy. Działa bowiem jak uporządkowany zapis danych o przesyłce i zdarzeniach w transporcie (na przykład: przyjęcie towaru do przewozu, uwagi przy załadunku i rozładunku, potwierdzenia stron). Docelowo ma być dostępny w systemie dla uprawnionych uczestników przewozu. To istotna różnica: dokument nie „krąży” między ludźmi, tylko jest współdzielony w kontrolowany sposób.
e-CMR powstał po to, aby ograniczyć typowe słabości analogowej wersji dokumentu. Warto tu wymienić m. in. przepisywanie danych, błędy formalne, brak spójności wersji, trudności w szybkim udostępnieniu w razie sporu lub kontroli. Protokół e-CMR zakłada m.in. konieczność zapewnienia autentyczności (kto zatwierdził) oraz integralności danych (czy treść nie została zmieniona bez śladu), a także wykrywalność poprawek i uzupełnień. W efekcie e-CMR jest narzędziem porządkującym proces: dane powstają raz, a potem „pracują” w operacji, rozliczeniach i ewentualnych postępowaniach reklamacyjnych.
Ramy prawne
Podstawą prawną e-CMR jest wspomniany wcześniej Protokół dodatkowy do konwencji CMR dotyczący elektronicznego listu przewozowego, przyjęty w Genewie 20 lutego 2008 r. Wszedł w życie 5 czerwca 2011 r., gdy spełniono warunki wejścia w życie wskazane w jego treści.
W przypadku Polski kluczowe jest to, że przystąpienie do protokołu zostało dokonane 13 czerwca 2019 r., a protokół zaczął obowiązywać 11 września 2019 r.
Jak rozwijała się koncepcja e-CMR na przestrzeni lat?
W branży często miesza się trzy różne pojęcia:
Dlatego poniższą oś czasu warto czytać jako mapę trendu.
|
20.02.2008 |
Przyjęcie Protokołu dodatkowego, zapowiadającego wdrożenie e-CMR; powstają ramy prawne dla funkcjonowania nowego rozwiązania |
|
05.06.2011 |
Protokół o e-CMR wchodzi w życie jako rozwiązanie prawnie „uruchomione” |
|
20.01.2017 |
Pierwsze kraje wdrażają e-CMR jako nowe narzędzie operacyjne |
|
13.06.2019 11.09.2019 |
Polska podpisuje Protokół dodatkowy Wejście w życie postanowień w/w dokumentu |
|
2020 – 2027 |
Praca nad przepisami regulującymi eFTI (elektroniczne informacje o przewozie towarów) |
|
do XII.2025 od I.2026 09.07.2027 |
eFTI: doprecyzowanie specyfikacji przygotowanie do operacji pełne stosowanie |
Zwykły CMR vs e-CMR: podobieństwa i różnice
Poza oczywistą odmienną formą każdego dokumentu, jakie jeszcze różnice będą wyróżniały wciąż używany papierowy CMR i zastępujący go wkrótce e-CMR?
OBSZAR |
CMR |
e-CMR |
|---|---|---|
|
FORMA I OBIEG |
fizyczne egzemplarze, przekazywanie między stronami |
dostęp w systemie dla stron procesu, często w trybie zbliżonym do czasu rzeczywistego |
|
BŁĘDY I KOREKTY |
poprawki ręczne, ryzyko nieczytelności i wielu różnych wersji w obiegu |
walidacje pól, historia zmian, wykrywalność uzupełnień i poprawek |
|
PODPISY I POTWIERDZENIA |
podpis odręczny, zależność od papieru |
podpis elektroniczny (mechanizm potwierdzenia tożsamości i integralności danych) i rejestr zdarzeń |
|
KONTROLA W TRASIE |
na podstawie papierowego potwierdzenia |
udostępnienie danych zgodnie z przyjętym rozwiązaniem (np. kod QR, link, identyfikator dokumentu) |
|
SPORY I REKLAMACJE |
trudność w odtworzeniu chronologii i „kto co widział” |
łatwiejsze odtworzenie przebiegu zdarzeń (logi – zapisy zdarzeń w systemie, znaczniki czasu) |
|
ARCHIWIZACJA |
segregatory, trudne i czasochłonne wyszukiwanie |
repozytorium cyfrowe, wyszukiwanie, kontrola uprawnień |
|
RELACJE MIĘDZYNARODOWE |
powszechnie rozpoznawalny dokument |
zależne od gotowości kontrahentów i realiów na trasie (w tym praktyki kontroli) |
Co realnie zyskuje firma transportowa
W dobrze ułożonym procesie wdrożenie e-CMR skróci czas obsługi administracyjnej i ograniczy błędy wynikające z ręcznego przepisywania danych. Umożliwi też szybszą widoczność statusu: kto potwierdził załadunek, czy są uwagi przy odbiorze, kiedy nastąpił rozładunek. Te elementy będą się przekładały na sprawniejsze rozliczenia, bo potwierdzenie wykonania usługi pojawiać się będą szybciej i w bardziej uporządkowanej formie. Źródłowo e-CMR jest projektowane jako rozwiązanie o tej samej „mocy” dowodowej co papier, przy spełnieniu wymogów dotyczących autentyczności i integralności.
Bariery i ryzyka, o których warto mówić wprost
Największe ryzyka nie są prawne, ale operacyjne. Po pierwsze, integracje: jeżeli dane przewozowe są wprowadzane w jednym miejscu, a następnie ręcznie kopiowane do aplikacji e-CMR, to organizacja nadal ponosi koszt błędów i rozbieżności. W praktyce znaczenie ma spójność między systemem dyspozytorskim a narzędziem e-CMR, na przykład TMS (system zarządzania transportem) lub ERP (system do zarządzania zasobami i procesami firmy).
Po drugie, czynnik ludzki: kierowcy i dyspozytorzy muszą rozumieć, jak działa potwierdzanie etapów i jak dokumentować zdarzenia nietypowe (uszkodzenia, braki, zastrzeżenia). Po trzecie, scenariusze awaryjne: w branży występują miejsca bez stabilnego zasięgu, awarie urządzeń oraz sytuacje, gdy odbiorca oczekuje papieru. Dobre wdrożenie zakłada procedury ka każdą ewentualność.
Wdrożenie e-CMR: fakty i mity
W dyskusjach branżowych powtarzają się przede wszystkim dwa niepokoje:
Podnoszono też kwestię, że podczas kontroli drogowej kierowca zostanie bez żadnego dokumentu. Równolegle wracają także pytania o podpis elektroniczny (czy musi być kwalifikowany). Oprócz tego przewoźnicy zastanawiają się nad tym, czy e-CMR to po prostu będzie skan w PDF wysłany e-mailem, czy pełnoprawny, kontrolowalny zapis danych. W tej części porządkujemy te kwestie. Będziemy się opierać na tym, co wynika z ram prawnych eFTI (elektroniczny system informacji o transporcie towarów) i z zasad e-CMR.

„Pewnego dnia papierowy dokument CMR przestanie być akceptowany i transport stanie”
Tak jak w tytule podrozdziału, wielu przewoźników obawia się, że nie będą gotowi na wdrożenie nowego rozwiązania gdy już stanie się obowiązkowe. Myślą, że z dnia na dzień dotychczas stosowane papierowe formularze przestaną być uznawane. Dodatkowo mają wątpliwości czy zdołają przygotować zaplecze techniczne, które umożliwi im korzystanie z e-CMR.
Faktem jest, że na poziomie UE kluczową datą jest 9 lipca 2027 r. Od tego dnia organy państw UE mają obowiązek akceptować informacje przekazywane elektronicznie za pośrednictwem certyfikowanych platform eFTI. Mowa tu jedynie o obowiązku akceptacji danych cyfrowych, a nie o natychmiastowym zakazie używania papierowych potwierdzeń w każdym scenariuszu.
Konsekwencja dla przewoźnika: największym ryzykiem nie jest nagłe wdrożenie e-CMR, tylko sama asymetria jego wprowadzania (różne tempo gotowości państw, służb i kontrahentów) oraz okres przejściowy, w którym część łańcucha dostaw pozostanie przy papierze. Tak będzie zapewne przez pierwszą połowę bieżącego roku.
„Skoro e-CMR istnieje, to w Polsce kierowca może już wszędzie jeździć bez papieru„
Jest to bardzo optymistyczne założenie, ale daleko mu do stanu faktycznego. Polska przyjęła co prawda zapisy Protokołu dodatkowego, zakładającego wdrożenie e-CMR i weszły one w życie w drugiej połowie 2019 roku. Daleko nam jednak do tego, żeby to narzędzie było powszechne stosowane.
Prawda jest niestety taka, że w Polsce nadal brakuje pełnych rozwiązań prawnych i operacyjnych. W praktyce podczas kontroli drogowej nadal oczekuje się dokumentów papierowych. Portal trans.info podaje, że zakładano nawet projekt zmian w krajowych przepisach, które dopuszczałyby elektroniczne dokumenty przewozowe (w tym wariant bez wymogu podpisu elektronicznego).
Paweł Koszyński, specjalista ds. międzynarodowego transportu odpadów w Ekologistyce24 oraz autor Operacji Spedytor (strony, na której dzieli się z innymi swoim wieloletnim doświadczeniem w branży TSL), odniósł się do wątpliwości, związanych z powszechnym stosowaniem e-CMR w Polsce:
Trzeba uczciwie powiedzieć, że technologia to tylko połowa sukcesu. W wielu krajach UE, w tym w Polsce, nadal brakuje w pełni dopracowanych lokalnych procesów i spójnych praktyk, dotyczących akceptacji elektronicznych potwierdzeń dostawy oraz ich obsługi w sytuacjach niestandardowych (np. gdy zabraknie zasięgu, gdy wymagana jest korekta danych, kiedy pojawią się zastrzeżenia przy odbiorze), co może wymuszać dłuższy okres działania w modelu hybrydowym.
Popieram wdrożenie e-CMR i uważam je za krok w dobrą stronę. Jednocześnie oczekuję – podobnie zresztą jak moi koledzy z branży – konsekwentnej pracy nad tą całą technologiczną otoczką, jaka temu procesowi towarzyszy. Mam tu na myśli standaryzacją procedur, doprecyzowanie praktyk kontrolnych, interoperacyjność systemów (czyli możliwością sprawnej wymiany danych między rozwiązaniami różnych dostawców – przyp. red.) oraz edukacją uczestników rynku. Dopiero wtedy e-CMR przestanie być inicjatywą dla wybranych relacji i stanie się narzędziem, które rzeczywiście odciąża transport, a nie dokłada mu obowiązków.
„Służby kontrolne nie są w stanie zweryfikować e-CMR, więc to wyłącznie teoria”
To nie tak, że jeśli chodzi o wdrożenie e-CMR, wszystko w Polsce zatrzymało się na etapie teoretycznym. Rozwiązanie to było testowane w naszym kraju. ITD i inne uprawnione do tego służby wiedzą zatem z czym przyjdzie im pracować. Teraz pozostaje czekać na ruch ze strony władz państwa. To one pchną wszystko do przodu, by umożliwić lokalnym firmom korzystanie z nowego narzędzia. Wydawać by się mogło, że mają jeszcze półtora roku na przygotowania, ale to złudne poczucie bezpieczeństwa.
„Bez podpisu kwalifikowanego e-CMR jest nieważny”
W przepisach, opisujących podstawy e-CMR, uwierzytelnienie podpisem elektronicznym to kluczowy element, wiążący podpis z konkretnym dokumentem. Nie musi to jednak oznaczać, że w każdym modelu i w każdym kraju oczekiwany będzie właśnie podpis kwalifikowany. Praktyka zależy od przyjętych rozwiązań, interoperacyjności i wymogów uczestników łańcucha (nadawca, przewoźnik, odbiorca).
„Elektroniczny list przewozowy to po prostu skan lub PDF wysłany mailem”
Wiele firm transportowych operuje na kopiach i skanach dokumentów. Wszystko po to, by szybciej przetwarzać dane i realizować zobowiązania wobec kontrahentów. Do pewnego stopnia można tu mówić o cyfryzacji dokumentów. Jest to jednak podejście dość uproszczone.
Z założenia e-CMR też ma wiele rzeczy ułatwić. Chodzi m. in. o zapewnienie transparentności danych, o szybkość wymiany informacji oraz śledzenie poszczególnych etapów dostawy w czasie rzeczywistym lub zbliżonym do rzeczywistego. Nie będzie to już jednak dokument sensu stricto, bowiem dane dostępne będą na dedykowanej platformie.
„E-CMR i eFTI to to samo, więc wystarczy jedno narzędzie”
Stawianie e-CMR i eFTI w jednym szeregu tylko do pewnego stopnia ma rację bytu. Należy przy tym wyjaśnić, gdzie tkwi różnica między nimi. A jest ona dość istotna. eFTI to środowisko cyfrowe, które stworzono w celu łatwiejszej wymiany informacji. To platforma, która ma być bazą dla przyszłych inicjatyw, stanowiących realizację projektu, który można nazwać Logistyka 2.0. Chodzi więc o organizację transportu, przygotowanie dokumentacji, przesyłanie jej pomiędzy uczestnikami. Wszystko to w formie elektronicznej, bez wykorzystania nawet grama papieru.
e-CMR wpisuje się właśnie w tą nową koncepcję i ma wykorzystać środowisko eFTI, aby spełniać funkcję informacyjną w sposób transparentny, z założenia niezawodny. Ma być bowiem odporne na wszelkie próby fałszowania danych dzięki weryfikacji „na żywo”. Oznacza to, że każdy zaangażowany podmiot ma widzieć co się dzieje w czasie rzeczywistym.
eFTI i e-CMR to dwa elementy tego samego trendu cyfryzacji, ale o innej funkcji.
„W e-cmr nie będzie można wpisać transportu odpadów”
W klasycznym dokumencie CMR można było wpisywać adnotacje, że przewożonym towarem jest odpad. Dla transgranicznego przewozu odpadów wciąż jednak obowiązywał papierowy Aneks VII (dla innych niż niebezpieczne) lub Aneks IA i IB (dla niebezpiecznych). Przynajmniej do czasu wprowadzenia platformy DIWASS. Po jego uruchomieniu nawet wspomniane aneksy zostaną zastąpione alternatywnymi wersjami cyfrowymi.
Wdrożenie e-CMR czy wprowadzenie wspomnianego wyżej rozwiązania nie sprawi, że odpady zostaną wyłączone ze standardowej dokumentacji transportowej. Wciąż będzie można je uwzględniać w elektronicznych dowodach dostawy.
Szukasz przewoźnika odpadów, który dba o porządek w dokumentach?
Transport krajowy i międzynarodowy odpadów neutralnych i niebezpiecznych
a.zabron@innovationtrading.eu , +48 881 039 312
dispo@innovationtrading.eu , +48 519 516 869
Czego można się spodziewać w nadchodzących miesiącach?
W obecnym kształcie e-CMR oraz otoczenie eFTI należy traktować jako kierunek, który jest jasno zarysowany, ale wciąż dojrzewa operacyjnie. Cyfrowe potwierdzenia dostawy i praca na danych mają duży potencjał. Tempo upowszechnienia będzie jednak zależało od
Najbardziej prawdopodobny scenariusz na lata 2026–2027 to stopniowe przejście do modelu hybrydowego. Część relacji będzie obsługiwana cyfrowo, a część pozostanie przy papierze. Szczególnie tam, gdzie procesy nie są jeszcze wystandaryzowane. Z tego powodu kluczowe jest dziś przygotowanie organizacji do pracy na wiarygodnych danych. Duże znaczenie będzie miał porządek w dokumentacji, standardy obsługi zastrzeżeń i zdarzeń oraz gotowość do szybkiego udostępniania informacji w razie kontroli lub sporu.


