Transport międzynarodowy pod presją: skutki braku kierowców
Możesz mieć flotę pojazdów, dużo zleceń i sprawdzonych klientów — a i tak stać w miejscu, bo brakuje ludzi do obsady tras. Skutki braku kierowców są dla przewoźników brutalnie kosztowne: mniej kilometrów, więcej przestojów, droższa rekrutacja i rosnące wydatki na „ratowanie” zleceń w ostatniej chwili. Skąd bierze się ta luka kadrowa — z fali emerytur, rezygnacji z zawodu przez warunki pracy, a może z braku napływu młodych kierowców?
Chcesz mieć pewność, że Twoje towary dotrą bezpiecznie, a przede wszystkim – na czas?
Zaufaj doświadczonemu zespołowi, który posiada ponad dekadę doświadczenia i współpracuje z rzetelnymi kierowcami:
a.zabron@innovationtrading.eu , +48 881 039 312
dispo@innovationtrading.eu , +48 519 516 869
Przyczyny niedoboru kierowców
Demografia i spadek atrakcyjności zawodu
Na brak kierowców wpływa kilka czynników, z których dwa są kluczowe: demografia oraz spadek atrakcyjności zawodu. W Europie średni wiek kierowców aut ciężarowych przekracza 50 lat. Udział osób poniżej 25. roku życia pozostaje bardzo niski. Podobnie jest w Polsce. Znacząca część aktywnych zawodowo kierowców znajduje się w starszych grupach wiekowych, co zapowiada falę odejść na emeryturę. Z tego powodu luka kadrowa będzie się w następnych latach pogłębiać.
Jednocześnie młodsze pokolenia rzadziej wybierają tę ścieżkę zawodową. Praca kierowcy oznacza długą rozłąkę z rodziną i presję czasu. Dochodzą także nieprzewidywalność na trasach oraz trudne warunki pracy, w tym ograniczony dostęp do infrastruktury socjalnej. Nawet jeśli wynagrodzenia są atrakcyjne, barierą bywa wymagający styl życia w tej profesji, a nie wyłącznie poziom płac.
Bariery wejścia i koszty kwalifikacji
Drugim istotnym elementem są bariery wejścia do zawodu. Aby zostać kierowcą auta ciężarowego, trzeba uzyskać uprawnienia C+E oraz odbyć szkolenia i zdać egzaminy. Z tego powodu łączny koszt tej ścieżki może sięgać około 15 tys. zł. Dla wielu młodych osób to realna przeszkoda finansowa, zwłaszcza gdy nie mają gwarancji szybkiego zatrudnienia ani wsparcia przyszłego pracodawcy.
Ograniczony napływ kadr spoza UE
W ostatnim czasie osłabł dopływ kierowców spoza UE, którzy w dużym stopniu zasilali polski rynek. Spadła liczba ważnych świadectw kierowcy wydawanych cudzoziemcom, m.in. z Ukrainy i Białorusi. Czynniki migracyjne dodatkowo ograniczają możliwości szybkiego uzupełnienia braków. W efekcie firmy transportowe mierzą się z deficytem kadr mimo stałego, a w wielu segmentach rosnącego zapotrzebowania na przewozy.
Według danych sprzed roku, w Polsce deficyt szacuje się na około 120 tys. zawodowych kierowców. W ujęciu europejskim w 2023 r. nieobsadzonych pozostawało 233 tys. wakatów. Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) także zwraca uwagę na wymiar globalny tego zjawiska. W skali światowej niedobory szacuje się na 3 miliony kierowców, co przekłada się na realne ryzyko dla ciągłości dostaw i sprawności sieci logistycznych. Innymi słowy, nawet dobrze zaprojektowane procesy i narzędzia planistyczne nie zastąpią brakujących zasobów wykonawczych.
Skutki braku kierowców dla firm transportowych
Wymiar operacyjny i ograniczona zdolność realizacyjna
Dla przewoźników deficyt ma przede wszystkim wymiar operacyjny. Niedobór kadr oznacza niewykorzystany tabor oraz ograniczoną zdolność do realizacji zleceń. Ciężarówki często stoją na bazach nie dlatego, że brakuje ładunków, lecz dlatego, że brakuje obsady. To bezpośrednio przekłada się na spadek przychodów i ryzyko odejścia klientów. Firmy sygnalizują trudności w pozyskiwaniu kandydatów i wydłużenie procesów rekrutacyjnych. Część z nich nie jest w stanie rozwijać floty ani skali działalności, ponieważ ograniczeniem staje się dostępność kierowców, nie popyt.
Presja płacowa i kosztowne alternatywy
W tym samym czasie narasta presja płacowa. Przewoźnicy, aby przyciągnąć i utrzymać pracowników, podnoszą wynagrodzenia. To zwiększa koszty stałe i obciąża marże. Dla kierowców na trasach międzynarodowych mediana wynagrodzeń (brutto) to ok. 7 750 zł, a górny kwartyl przekracza 10 270 zł brutto. Łączny koszt pracodawcy bywa jeszcze wyższy. Co istotne, wzrost płac nie zawsze rozwiązuje problem dostępności kadr. Niedobór utrzymuje się nawet przy zdecydowanych podwyżkach, co świadczy o deficycie strukturalnym, a nie jedynie przejściowym braku równowagi na rynku pracy.
W odpowiedzi na trudności rekrutacyjne część firm sięga po rozwiązania alternatywne. Przewoźnicy rekrutują kierowców z dalszych rynków, np. z Azji lub Afryki. To jednak generuje dodatkowe koszty: formalności, szkolenia, dłuższe wdrożenie, a czasem także bariery językowe i organizacyjne. W efekcie przewoźnicy łatają braki kadrowe kosztem wyższych nakładów i większego ryzyka operacyjnego. Dodatkowo rosnące koszty paliwa i opłat drogowych komplikują sytuację.
Konsekwencje dla zleceniodawców i stawek
Dostępność usług i ryzyko opóźnień
Skutki niedoboru kierowców przenoszą się bezpośrednio na zleceniodawców usług transportowych: producentów, eksporterów, sieci handlowe oraz operatorów logistycznych. Gdy spada realna dostępność kierowców, maleje efektywna podaż usług przewozowych. W konsekwencji wydłuża się czas pozyskania pojazdu i spada elastyczność w doborze przewoźnika. Równocześnie rośnie ryzyko problemów z terminowością.
Wzrost stawek i długofalowe koszty
Naturalnym następstwem ograniczonej podaży jest wzrost stawek frachtowych. Przewoźnicy przerzucają część rosnących kosztów pracy na klientów. Klienci – zwłaszcza w segmentach, w których terminowość jest krytyczna – częściej akceptują wyższe ceny, aby zapewnić realizację dostaw. W dłuższej perspektywie taki trend oznacza trwały wzrost kosztów logistyki. Koszty przenikają do cen produktów i wpływają na konkurencyjność przedsiębiorstw.
Stabilność łańcuchów dostaw
Równie istotny jest wpływ na stabilność łańcuchów dostaw. Niedobór kierowców zwiększa ryzyko opóźnień i przesunięć terminów. Zdarza się również, że zlecenie bywa odwoływane z powodów kadrowych nawet na krótko przed realizacją. Dla nadawców ładunków oznacza to konieczność budowania planów awaryjnych. Potrzebna jest większa ostrożność w planowaniu produkcji i dystrybucji. Czasem rosną koszty magazynowania lub pojawia się konieczność korzystania z mniej efektywnych alternatyw.
Wyzwanie strategiczne dla rynku TSL
Utrzymujący się deficyt kierowców ma charakter strategiczny, ponieważ ogranicza przepustowość transportu jako infrastruktury krytycznej gospodarki. Jeżeli luka kadrowa będzie się pogłębiać, konsekwencje mogą mieć trwały charakter. Pojawią się ograniczenia dostępności usług, rosnące koszty i większa niestabilność dostaw w wielu branżach.
Konkurencja międzynarodowa o pracowników
Dodatkowym czynnikiem pozostaje konkurencja międzynarodowa o pracowników. Kraje Europy Zachodniej również zmagają się z deficytem kierowców i próbują pozyskiwać ich z innych regionów, w tym z Europy Środkowo-Wschodniej. Dla polskich firm to ryzyko odpływu doświadczonych kierowców oraz wzrost presji płacowej. Pojawia się też konieczność poprawy warunków pracy i organizacji procesów (np. planowania tras i grafików pracy), tak aby kierowcy częściej wracali do domu.
Jakie będą dalsze skutki braku kierowców?
Brak kierowców ciężarówek wpływa na funkcjonowanie całego rynku transportu i logistyki. Ogranicza możliwości operacyjne przewoźników, zwiększa koszty pracy, wzmacnia presję na wzrost stawek frachtowych i obniża przewidywalność dostaw. Ostatecznie skutki odczuwają nie tylko firmy transportowe, ale również zleceniodawcy, odbiorcy oraz konsumenci końcowi. Dzieje się tak poprzez wyższe koszty, większe ryzyko opóźnień i potencjalne zaburzenia dostępności towarów.
W warunkach utrzymującego się deficytu kadrowego kluczowe staje się planowanie z uwzględnieniem ograniczeń zasobowych. Niezbędne jest inwestowanie w retencję, usprawnianie organizacji pracy oraz wzmacnianie współpracy na linii przewoźnik–zleceniodawca. Bez działań systemowych i konsekwentnych zmian po stronie rynku luka kadrowa będzie się pogłębiać, a jej koszty będą odczuwalne w całej gospodarce.


